Pierwsza kwestia – idziecie na referendum głosować na "tak"?
Ja miałem iść, ale w świetle ostatnich wydarzeń poważnie się zastanawiam. Po prostu nie wiem co zrobić.
Author: dexter2
-
[Łódź] Polityczny Hydepark
Zgodnie z sugestią Fly’a zakładam wątek o polityce w Łodzi. A, że ostatnio jej niemało, to myślę, że będzie ruch. -
Walka o Camerimage Łódź Center
Wątpię, czy wszyscy to śledzą, dlatego też chciałbym tylko delikatnie Wam przybliżyć jaka walka polityczno – społeczna rozgrywa się w Łodzi.Tytułem wstępu – chodzi o ten o to budynek, który miał zostać wybudowany za inicjatywą Marka Żydowicza.
Byłaby to siedziba sławnego już festiwalu Camerimage, która miałaby zapewnić jednocześnie ugruntowanie jego pozycji w Łodzi na wiele następnych lat jak i podniesienie jakości samego festiwalu. Budynek miał zostać zaprojektowany przez światowej sławy architekta Franka Gehrego. Realizacja jednak jest zagrożona ze względu na wątpliwości niektórych radnych co do jego finansowania – koszty budowy wyniosą bowiem ponad 500mln złotych. Reszta powinna być wyjaśniona w materiałach.

http://ww6.tvp.pl/6883,952876,1.view
Strajk! Sala obrad Rady Miasta w Łodzi okupowana
Jakub Wiewiórski, PAP
2010-01-06, ostatnia aktualizacja 2010-01-06 21:45
Gigantyczną awanturą i ogłoszeniem strajku okupacyjnego sali obrad Rady Miejskiej zakończyła się środowa nadzwyczajna sesja poświęcona Centrum Festiwalowo-Kongresowemu "Camerimage Łódź Center".Gorąco było od początku. Radni mieli zadecydować o losie Camerimage Łódź Center, ale najpierw zajęli się prezydentem Łodzi Jerzym Kropiwnickim. Na wniosek radnych PO i Lewicy Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej, zwołał na 13 stycznia nadzwyczajną sesję. Radni będą na niej rozliczać prezydenta. W porządku obrad znalazło się kilkadziesiąt punktów, m.in. o działaniach prezesa MPO (ma prokuratorskie zarzuty), podróżach zagranicznych prezydenta, stanie dróg, komunikacji – w tym tramwaju regionalnego czy fontanny na pl. Dąbrowskiego.
Zobacz: Nie Kropiwnicki się tłumaczy – będzie sesja nadzwyczajna
Później nie można było zająć się sprawą Centrum, bo radni czekali na prezydenta Kropiwnickiego. Ten pojechał pod Katedrę celebrować Święto Trzech Króli. A kiedy wrócił, dyskusja o Camerimage Łódź Center, która zaczęła się dopiero koło południa, trwała w najlepsze.
Sprawa po raz kolejny trafiła na salę obrad łódzkiej rady miejskiej. Na ostatniej sesji głosami radnych PO i Lewicy zdecydowano, że Centrum powstanie wtedy, gdy będzie możliwość dofinansowania go kwotą 250 mln zł z unijnych pieniędzy. A prezydent Kropiwnicki i szef festiwalu Plus Camerimage Marek Żydowicz chcą rozpoczęcia inwestycji. bez czekania na pieniądze, jakimi – być może – wspomoże ją ministerstwo. Argumentują, że nie trzeba czekać na ogłoszenie konkursu, bo o pieniądze można ubiegać się cały czas. Tylko trzeba mieć gotową dokumentację.
Żydowicza przyszło popierać na sesję – z transparentami – ponad sto osób. Gdy okazało się, że radni przesuną termin wydania decyzji (przegłosowali, że najpierw uchwałą zajmą się komisje rady miejskiej), wybuchła awantura.
Żydowicz najpierw zarzucił radnemu Mateuszowi Walaskowi (PO), który wnioskował o odesłanie wniosku do komisji, cynizm. I porównał go do sekretarza PZPR. A publiczność zaczęła śpiewać, żądając odwołania rady. Przepychanki słowne trwały jakiś czas, w końcu Żydowicz ogłosił: – Ja nie należę do ludzi, którzy składają broń. Kładę się w sali rady, ogłaszam strajk okupacyjny, a jak będzie trzeba, ogłoszę głodowy i ściągnę międzynarodowe media. Zażądam też przyjazdu premiera Tuska!
Z głośników ryknął znany z "Ostatniego Mohikanina" sygnał Plus Camerimage, który zwolennicy festiwalu przyjęli owacyjnie.
A Żydowicz mówił dalej: – Chcecie mnie wygnać z tego miasta? Nie uda się! Jesteście śmieszni! – przemawiał do radnych podniesionym tonem. – Zapewniam, że zabiorę wtedy wszystko z tego miasta. Łącznie z Davidem Lynchem. Będę tu stał i tak długo przemawiał, dopóki będę miał pomysł, co mówić. Będę tu nocował i pisał petycje do waszych partyjnych przełożonych i autorytetów, których będziecie musieli posłuchać!
Przemówienie Żydowicza trwałoby dłużej, gdyby przewodniczący rady nie wyłączył mu mikrofonu.
Gdy radni PO oburzali się na potraktowanie ich przez Żydowicza, poparł go radny Witold Skrzydlewski. – Nie można strajkować z pustym brzuchem – powiedział i dał 1000 zł na kolację dla strajkujących.
Sesję zakończono, Żydowicz i około stu osób zostali w sali obrad. Wieczorem – gdy zamykaliśmy to wydanie "Gazety" – biuro festiwalu wysyłało maile: "Rozgrywki polityczne okazały się ważniejsze niż przyszłość wspaniałego projektu. Trwa strajk okupacyjny wielkiej sali obrad łódzkiej rady miejskiej. Zapraszamy serdecznie wszystkich popierających projekt budowy CŁC, aby dołączyli do strajkujących!!!! BĄDŹCIE Z NAMI!!! NIE DAJMY ZAPRZEPAŚCIĆ SZANSY NA STWORZENIE W POLSCE WYJĄTKOWEGO CENTRUM KULTURALNEGO!!!".
Kilkadziesiąt osób zareagowało na apel i przyszło. A radni Lewicy i PO zaprotestowali. – Merytoryczna dyskusja została zamieniona w happening – mówił przewodniczący Kacprzak.
W czwartek petycję strajkujących do premiera, marszałka sejmu i ministra kultury zawiezie poseł Zdzisława Janowska.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,7…okupowana.html
Na balkonie możecie podziwiać skład 4 forumowiczów Łódzkiej sekcji SSC, w tym mnie 😀